Prawdopodabnie najbezpieczniejsza i najtańsza forma prowadzenia firmy w Polsce

Emerytura minimalna jak ją osiągnąć

Dziś emerytura minimalna to 830 zł brutto. Aby ją dostać, mężczyzna musi mieć 25-letni staż ubezpieczeniowy, a kobieta 20-letni.

 

 

W poprzednim systemie emerytalnym, aby dostać emeryturę, trzeba było osiągnąć wiek emerytalny i mieć odpowiedni staż pracy. Dzisiaj obowiązuje nowy system, w którym wysokość emerytury jest uzależniona od składek zgromadzonych w ZUS-ie. Zebrany ze składek kapitał jest dzielony przez przewidywaną średnią (podawaną przez GUS) długość życia. Wynik tego działania to wysokość naszej emerytury. Dziś Polak dostaje na emeryturze ok. 50-55 proc. pensji, to mniej więcej 1,8 tys. zł brutto. Według prognoz ekspertów emerytury liczone ze składek będą niższe. Szacuje się, że będą wynosić o blisko 30 proc. mniej od ostatniej pensji, czyli ok. 1,2 tys. brutto. Osoby, które pracowały na umowę o dzieło, często chorowały i niewiele zarabiały, mogą w przyszłości mieć emerytury nawet w wysokości 200 czy 300 zł.Takim osobom państwo zagwarantowało emerytury minimalne (dziś to 830 zł brutto). To oznacza, że nawet jeżeli nie uda im się odłożyć wielu składek, to i tak państwo wypłaci im minimalną emeryturę.

Warunki do najniższego świadczenia

Warunkiem otrzymania emerytury minimalnej jest określony minimalny staż ubezpieczeniowy: 20 lat – kobiety, 25 lat – mężczyźni. Od 2022 r. ma to już być 25 lat dla obu płci. Do stażu liczą się okresy składkowe – gdy pracowaliśmy, a od naszej pensji były odprowadzane składki – i nieskładkowe, np. urlop wychowawczy, studia. Okresy nieskładkowe nie mogą jednak przekroczyć jednej trzeciej okresów składkowych. Jeżeli więc pan Jan ma 30 lat stażu pracy, ZUS zaliczy mu maksymalnie dziesięć lat okresów nieskładkowych. Staż kobiety będzie sukcesywnie wydłużany od 1 stycznia 2014 r. o rok co dwa lata. I tak:

– 20 lat – będzie obowiązywać do 31 grudnia 2013 r.;

– 21 lat – od 1 stycznia 2014 r.;

– 22 lata – od 1 stycznia 2016 r.;

– 23 lata – od 1 stycznia 2018 r.;

– 24 lata – od 1 stycznia 2020 r.;

– 25 lat – od 1 stycznia 2022 r.

Jeżeli po podliczeniu naszych składek wyjdzie kwota emerytury poniżej najniższego świadczenia, a spełnimy warunek minimalnego stażu ubezpieczeniowego, ZUS automatycznie podwyższy nam emeryturę do najniższej obowiązującej w danym roku stawki. Szacuje się, że jeżeli 67-letnia osoba przez 25 lat nie zarabiała minimum 2,6 tys. zł brutto, to nie wypracuje emerytury minimalnej (obliczenia podajemy bez uwzględnienia inflacji i wzrostu PKB). Takiej osobie, jeżeli spełnia warunek stażowy, budżet państwa będzie musiał dopłacić brakującą sumę. Jeżeli ktoś tego warunku nie spełni, bo np. pracował w szarej strefie, na emeryturze będzie dostawał tylko tyle, ile odłożył, np. 300 czy 400 zł miesięcznie.

Kto wypracuje minimalną

Łukasz Wacławik, specjalista od ubezpieczeń z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej obliczył na przykładzie przedsiębiorców, kto wypracuje sobie emeryturę minimalną i większą, a komu będzie musiał dopłacać budżet państwa.

Przedsiębiorca mało odkłada

Państwo głównie będzie musiało dopłacać do emerytur przedsiębiorców. W Polsce mamy blisko 2 mln drobnych firm, w większości to tzw. samozatrudnieni, którzy płacą niskie składki emerytalne. Składki pracownika na etacie uzależnione są od wysokości dochodu. Im więcej zarobi, tym więcej odda ZUS-owi. Przedsiębiorcy odprowadzają do ZUS-u stałą składkę, niezależną od dochodu w danym miesiącu, nie mniej niż 60 proc. średniego wynagrodzenia. Przedsiębiorcy mogliby płacić więcej, ale większość z nich tego nie robi. Tylko 2 proc. samozatrudnionych płaci wyższe składki.

A niskie składki to niższe oszczędności i niska emerytura. Łukasz Wacławik wyliczył na konkretnym przykładzie, ile będzie wynosiła emerytura przedsiębiorcy.

Przykład. Pani Joanna z Warszawy, właścicielka firmy produkującej oryginalne buty, przez cały okres swojej działalności płaciła najmniejsze przewidziane prawem składki (od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia). Jeśli w wieku 60 lat, po przepracowaniu 30 lat, przejdzie na emeryturę, jej świadczenie wyniesie 585 zł. W praktyce budżet państwa dopłaci pani Joannie do 830 zł minimalnej emerytury. Jeżeli nasza bizneswoman będzie pracować o rok dłużej, to odłożone składki pozwolą na wypłacenie emerytury w wysokości 625 zł, czyli nadal będzie dopłacać budżet.

Dopiero po przekroczeniu 65 lat i wypracowaniu 35 lat stażu przedsiębiorca samodzielnie sfinansuje swoje świadczenie, które wyniesie ok. 830 zł. Jeżeli pani Joanna popracuje do 67. roku życia, przez 37 lat, to świadczenie wyniesie około 940 zł.

Do emerytur minimalnych państwo będzie dopłacać również osobom zwolnionym po pięćdziesiątce, których nikt nie będzie chciał już zatrudnić, oraz tym, które z konieczności lub wyboru były zatrudniane w szarej strefie.

Problem minimalnych emerytur dotknie głównie kobiety, bo zarabiają mniej od mężczyzn i mają więcej przerw w pracy związanych z wychowaniem dzieci.

Emerytura minimalna stanowi dziś ok. 25 proc. średniego wynagrodzenia (jeszcze w 1999 r. przekraczała 30 proc.). Jeśli taka relacja pensja – emerytura się utrzyma, to za 30 lat najniższe świadczenie będzie otrzymywać ok. 17 proc. kobiet i mniej niż 1 proc. mężczyzn, którzy będą przechodzić na emeryturę już po podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat. Tak wynika z wyliczeń byłej wiceminister pracy Agnieszki Chłoń-Domińczak i Pawła Strzeleckiego z SGH. Dla porównania, dziś najniższe świadczenie dostaje 5 proc. wszystkich emerytów i rencistów. Czyli ok. 400 tys. osób.

Zaostrzyć kryteria

Jeremi Mordasewicz, członek rady nadzorczej ZUS-u i przedstawiciel PKPP Lewiatan, obawia się, że dopłaty państwa do emerytur minimalnych będą zbyt duże. I widzi wyjście z tej sytuacji – podnieść staż pracy uprawniający do emerytury minimalnej z 25 do przynajmniej 30 lat. – Inaczej będziemy do systemu emerytalnego nadal dopłacać miliardy. A to wbrew reformie emerytalnej. Aby znaleźć na to pieniądze, państwo będzie musiało łupić na podatkach nasze dzieci i wnuki. Łatwo się domyślić, co wybiorą młodzi. Emigrację – dodaje Mordasewicz. Zapewnia, że uzyskanie 30 lat stażu pracy nie jest wygórowanym wymogiem. Zakładając, że pracę rozpoczniemy w wieku 25 lat i na emeryturę odejdziemy, mając 67 lat, to powinniśmy przepracować 42 lata. Jednocześnie uznając, że z różnych powodów (np. utraty pracy) nasza przerwa w zatrudnieniu wyniesie siedem czy nawet dziesięć lat, to i tak nasz staż będzie większy niż 30 lat, czyli nowy podwyższony staż uprawniający do emerytury minimalnej.

Przeciwnicy pomysłu Mordasewicza uważają, że zaostrzenie kryteriów nie będzie dobrym rozwiązaniem dla ludzi młodych, którzy dziś pracują głównie na umowach o dzieło. Okresy te nie są zaliczane do stażu emerytalnego. W związku z tym takie osoby będą miały problem z udokumentowaniem 25 lat stażu pracy do emerytury minimalnej, a co dopiero podwyższonych 30.

Co obniża naszą emeryturę

– Choroba. Gdy jesteś na zwolnieniu lekarskim, nie odkładasz na emeryturę.

– Prowadzenie działalności gospodarczej i płacenie najniżej składki.

– Bezrobocie. Za bezrobotnych pobierających zasiłek dla bezrobotnych składkę na ubezpieczenie emerytalne i ubezpieczenia rentowe odprowadza właściwy urząd pracy. Płacone w ten sposób składki są bardzo niewielkie. A gdy jesteś bez pracy i nie pobierasz zasiłku, na twoje konto emerytalne nie trafia ani złotówka.

– Praca na podstawie umowy o dzieło. Osoba, która wykonuje pracę wyłącznie na podstawie umowy o dzieło, nie podlega ubezpieczeniom społecznym. Umowy o dzieło nie liczą się więc do emerytury (liczy się za to umowa-zlecenie).

Wniosek jest prosty. Bycie przedsiębiorcą nie opłaca się. Wystarczy być zatrudnionym na umowę zlecenie (ponieważ od niej są odprowadzane składki zus) w wysokości 50zł a emerytura będzie minimalna.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,97654,14498210,Komu_sie_nalezy_emerytura_minimalna.html#ixzz3TVeNJ4kl